Strona główna polska Z ostatniej chwili: Zgwałcił go kosmita, ponieważ chciał zagłosować na Petru.

Z ostatniej chwili: Zgwałcił go kosmita, ponieważ chciał zagłosować na Petru.

0
2039
źródło canva.com

W chwilach walki z systemem, gdy prawdziwy polak bierze w dłoń coś ciężkiego, wypycha z garażu opony do palenia i zastanawia się jak w swej aglomeracji tworzyć barykady nieprzepuszczające policji i innych szwadronów śmierci należących do władzy a inni… przeżywają traumy. Pan Ryszard przeżył głwałt, który uczynili na nim kosmici za to, że wspierał KOD i chciał głosować na NOWOCZESNĄ.

Wieczorem Pan Ryszardł jak zwykle przygotował sobie kilka kanapek z pasztetową, skroił pomidora w plasterki oraz zalał herbatkę. Wyjątkowo, bo dodatkowo wziął kilka cukrowych tabletek leżących w jubilerskiej torebce… prawdopodobnie zostawionych przez odwiedzającego go siostrzeńca. Ciekawe były na nich obrazki bo i owoców, i marek samochodowych. Z tego wszystkiego najgorszym był fakt, że owe cukierki nie były w ogóle słodkie!

Gdy otworzył oczy zobaczył miliony świateł i wysokie, przejrzyste postacie, przez które przepływało światło. Kosmici poruszali się w takt muzyki, której rytm szybki i głośny przeszywał jego głowę na wskrośl. Wszystko stało się w ciągu kilku godzin. Przebłyski, które wrociły nad ranem przypomnialy mu jak pił duże ilości płynów (najprawdopodobniej alkoholowych), wił się na świecącym parkiecie z kosmitami a finalnie uprawiał z nimi sex oralny i analny.

Pan Ryszard swą opowieść sprzedał kilku gazetom twierdząc, że już nigdy nie spojrzy w kierunku opozycji rządu. Tym bardziej, że władzę wspierają kosmici. Jego siostrzeniec, który odnalazł wujka leżącego nago na klatce schodowej obiecał więcej nie zostawiać dopalaczy na biurku i zamykać drzwi mieszkania mieszczącego się nad pewną gejowską knajpą.

 

Wszystko co zostało powyżej, poniżej, z boku i każdej innej strony napisane na łamach strony www.korytkowo.pl to brednie, opowieści o trzech zbójach, nieprawda, a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny i jest mieszanką mojej empatii, ale także potrzeby popisania… kłamstw.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij