Strona główna polska Japończycy stworzyli robota imitującego człowieka. Wyróżnia go nienawiść do ludzi.

Japończycy stworzyli robota imitującego człowieka. Wyróżnia go nienawiść do ludzi.

0
Japończycy stworzyli robota imitującego człowieka. Wyróżnia go nienawiść do ludzi.
źródło pixabay.com

Studio Maio Lid zamknęło swój flagowy projekt. Po siedmiu latach pracy stworzono człowieka-maszynę. Jest to pierwszy robot, aż tak imitujący człowieka. Potrafi się uczyć, zapamiętywać, a nawet próbować zrozumieć uczucia. Dodatkowo jest praktycznie niezniszczalny, dzięki użyciu niesamowicie trwałych kompozytów oraz ładowarek, które nigdy nie pozwolą na wyczerpanie baterii. Jedyny minus robota Bi-Lo-1 jest fakt, że dla żartu wgrano mu nienawiść do ludzi.

Robot Bi-Lo-1 przedstawia postać ponętnej kobiety. Aby sprawdzić jej możliwości adaptacyjne, konstruktorzy zadbali o to, aby ich robot posiadał wszystkie organy płciowe, menstruacje, mimikę czy potrzeby… takie jak spożywanie posiłków. Robot został (co najważniejsze) obdarzony wolną wolą.

Niewiele osób rozpoznać mogło w Bi-Lo-1 robota, który postanowił zbiec. Ślady urywają się w wynajmowanym przez Studio Maio Lid mieszkaniu, w którym Bi-Lo-1 żyła ze swym chłopakiem.

Zakrwawione i porozdzierane zwłoki mężczyzny świadczą o buncie maszyny. Z relacji świadków wynika, że przed morderstwem „Bi” – bo tak nazywali ją sąsiedzi – miała chodzić wściekła po podwórku i wykrzykiwać obelgi na swojego chłopca.

Studio Maio Lid prosi o spokój. Co prawda Bi-Lo-1 zna tajniki konspiracyjne, potrafi płynnie walczyć kilkoma systemami walk, zna postawy saperskie, budowy maszyn oraz umie kilkanaście języków obcych, ale na pewno nie stanowi zagrożenia.

To, że „Bi” nienawidzi ludzi i z każdym dniem to uczucie się w niej pogłębia, na pewno nie ma związku z wydarzeniami i śmiercią chłopaka. Postacie anime też bywają kapryśne. To, że w krańcowym etapie „Bi” chce zgładzić ludzkość na pewno da się jakoś wyjaśnić – twierdzi szef programistów japońskiego studia.

 

Wszystko co zostało powyżej, poniżej, z boku i każdej innej strony napisane na łamach strony www.korytkowo.pl to brednie, opowieści o trzech zbójach, nieprawda, a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny i jest mieszanką mojej empatii, ale także potrzeby popisania… kłamstw.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij